Vista rozpala wyobraźnię graczy. Nowy, zbajerowany wygląd oparty o interfejs Aero Glass, kolejna edycja Direct X 10… i zapewne nowy sprzęt do kupienia, który to wszystko pociągnie i pozwoli na wykorzystanie tych wszystkich, jakże nam potrzebnych, efektów graficznych w nadchodzących produkcjach.
W sieci oraz w prasie tematycznej pojawił się nowy temat. Sezon ogórkowy w końcu zobowiązuje. Otóż w co drugiej gazecie możemy poczytać sobie o przerabianiu naszego starego poczciwego xpeka tak, by przynajmniej od strony wizualnej udawał Vistę. (Zaraz poczytamy o morderstwie dokonanym przez sfrustrowanego, składającego ten numer biedaka. To subtelna aluzja do ilości czasu jaki musiałem przeznaczyć na złożenie tego! - dop. Papkin) Przeważnie autorzy ograniczają się do opisu koniecznych modułów, tudzież skórek do zainstalowania, z rzadka zobaczymy jakieś screeny, o ewentualnych problemach już się raczej nie dowiemy.
Tak się składa, że od kilku dobrych miesięcy używam zmienionego interfejsu zarówno w domu jak i w mojej pracy, tyle że zmodyfikowanego w sposób nieco inny od metod powszechnie zalecanych. Zakłopotanie pojawiające się w oczach zaglądających do mego biura informatyków oraz maślane oczy kobiet warte są zachodu. Tak więc na potrzeby naszych czytelników przetestujemy za chwilę ogólnodostępne pakiety "zmieniające" system w Vistę, a na koniec powiemy co warto instalować, a czego nie i w jakim stopniu poszczególne nakładki obciążają system.
Jakie mamy możliwości do wyboru? Z jednej strony możemy użyć gotowych pakietów takich jak Vista Inspirat czy Vista Transformation Pack, z drugiej - przynajmniej w teorii - nakładki Windows Blinds a resztę składników doinstalować samemu i wreszcie mamy do wyboru darmowy UXTheme patch pozwalający na samodzielny montaż dowolnych skórek.
Do testów użyto sprzętu o następującej konfiguracji sprzętowej: Barton 2500@2600, płyta NForce-2, 1280 MB RAM, 370 GB HDD ATA-100, GF 6600GT Galaxy 525/1050 Mhz. Każdorazowo instalowano Windows XP Professional PL z dodatkami SP1a oraz SP2. Samobójcą nie jestem, także wszelkie nakładki montowane były na świeżo instalowanym systemie na osobnej partycji systemowej specjalnie pod potrzeby niniejszego artykułu.
Vista Transformation Pack (VTP)
Na pierwszy ogień poszedł VTP w wersji 4.0. Przyznam szczerze, że nakładkę montowałem z pewnymi obawami po lekturze wypowiedzi na kilku forach. Podobno "muliła" komputery i ogólnie wprowadzała więcej problemów niż pożytku (dotyczy to zapewne wersji 3.6 pozbawionej chociażby deinstalatora). W moim przypadku problemów najmniejszych nie uświadczyłem. Proces instalacyjny przebiegał bez najmniejszych zawirowań i to w sposób wyjątkowo asekuracyjny.
W pierwszej kolejności możemy wybrać zakres pożądanych zmian w interfejsie graficznym, a następnie ilość dodatkowych komponentów. Oczywiście wybieramy wszystko to, co mamy do dyspozycji. Jak test to test.
Zmieniamy XP w Vistę!
Zmieniamy XP w Vistę!
Pozostaje jeszcze wybór trybu instalacji (ręczny albo automatyczny), potwierdzenie zgodności systemu (ostatni moment na wycofanie się) i voila! Po kilku chwilach i podmianie biblioteki odpowiedzialnej za style systemowe możemy cieszyć się nowym wyglądem interfejsu. Do wyboru mamy dwie odmiany wizualizacji: Aero Beta2 z paskiem z boku oraz Glass Beta 2 z paskiem u dołu folderów:
Zmieniamy XP w Vistę!
Zmieniamy XP w Vistę!
Zmieniamy XP w Vistę!
Co tu dużo mówić, wygląd jest po prostu całkiem niezły. Na uwagę zasługują zmiany w pasku narzędziowym folderów: znika część najmniej potrzebnych przycisków (jak ktoś tęskni to może zawsze sobie je przywrócić w ustawieniach), opcje wędrują pod ikonkii, a one same ulegają zmniejszeniu (do zmiany w opcjach: widok/paski narzędzi/dostosuj -> małe/duże ikony). Świetnie prezentuje się nowe, vistowe menu start z wysuniętym logo oraz zegar systemowy z wysuwanym kalendarzem. Wszystkie okna oraz pasek narzędziowy nabierają przezroczystości na poziomie 80 %, którą dowolnie możemy konfigurować lub całkowicie z niej zrezygnować na słabszym sprzęcie. Zmianie ulega nie tylko wygląd okien i paska (a same style przełączają się w sposób niemal natychmiastowy, w odróżnieniu od standardowych ustawień), ale również ekrany logowania i wychodzenia z systemu, oraz pasek postępu:
Zmieniamy XP w Vistę!
Kolejnym dużym plusem są wysokiej jakości tapety, co bynajmniej nie jest standardem, a większość tapet pseudovistowych nadaje się przeważnie do wywalenia do kosza. Uwielbiam tapety ze świeżą trawką;), czy też innym zielskiem, a w zestawie mamy trzy do wyboru: GreenPla, Keynote Grass i TigerLee. Jakby ktoś szukał to każdorazowo zapisywane są C:\Documents and Settings\nazwa-konta\Ustawienia lokalne\Dane aplikacji\Microsoft, a nie w folderze systemowym.
Zmieniamy XP w Vistę!
Zmieniamy XP w Vistę!
Jak wygląda pamięciożerność pakietu? O ile montaż dwóch service packów spowodował zmniejszenie wolnych zasobów z 1043 do 976 MB RAM, to instalacja VTP "uwolniła" na stałe 35 MB, a deinstalacja pakietu kolejne 10 MB! Cuda się zdarzają… Sama nakładka ma charakter de facto czysto kosmetyczny stąd też nie powoduje żadnego dodatkowego obciążenia systemu. Jedynym wyjątkiem jest aplikacja Glass2k wprowadzająca przezroczystość, a tutaj starsze komputery mogą mieć pewne problemy. Pakiet, bez efektu "szkła", testowałem również na komputerze znajomej, posiadającym 256 MB pamięci systemowej, i to z powodzeniem. System chodził tak samo, jeśli nawet nie szybciej…
Nie ma róży bez kolców i pomimo wielu zalet VTP jest w kilku aspektach niedopracowany. Po pierwsze w pakiecie zamieszczono starszą wersję LClocka (1.61a), której nie da się zedytować, a wszelkie próby zmiany parametrów aplikacji prowadziły do jej wyłączania. Na szczęście wersja 1.62b, ogólnie dostępna w sieci, działa bez najmniejszych problemów i pozwala chociażby na wprowadzenie polskich nazw miesięcy.
Dalej, nowe ekrany logowania i wychodzenia z systemu są świetne, czemu tylko autorzy zapomnieli o podmianie ekranu wylogowywania, który dalej wygląda jak na xpeku? Pewne problemy stwarza również styl Aero, gdzie otwieranie i zamykanie belek na bocznej listwie nie wygląda tak jak powinno (zamiast płynności mamy jakieś czarne artefakty). O dziwo po zamontowaniu stylów na głównym systemie wszystko przebiega bez problemów… Nakładka nie podmienia ponadto wszystkich ikon, jedynie te w menu start oraz ikony napędów. Pozostałe pozostają bez zmian. Początkowo potraktowałem to jako wadę - później jako zaletę, nowe ikonki kosza czy mojego komputera jak na mój gust wyglądają fatalnie i najlepiej przetestować je na osobnym systemie… VTP oszczędza nam więc zawodu. Z mniejszych uwag można wymienić brak nowych logosów oraz kursorów (są naprawdę niezłe) - ukazały się już po wydaniu wersji 4.0.
|
Jak przebiega deinstalacja pakietu? Na szczęście bez większych problemów, niepozostawiając żadnych śmieci obciążających system. Wszystkie nowe ikonki ustępują miejsca swym starszym odpowiednikom po dwukrotnym restarcie. Z jednym małym "ale" - ikonka partycji zawierającej system operacyjny zmienia się w pusty plik… Zapewne da się to jakoś skorygować przy pomocy odpowiednich programów, ale programiści mogli zadbać o 100 % "czystość" pozbywania się pakietu. Drobne problemy pozostają również z wyglądem folderów - musimy ręcznie przywrócić wielkość ikon oraz ich układ.
Ocena ogólna: 8/10 (mogło być lepiej, ale nie jest źle)
Plusy:
+świetna wizualizacja
+nowy układ menu w folderach
+nie obciąża systemu
+świetne tapety
+w miarę bezproblemowa deinstalacja
+Glass2k oraz LClock
Minusy
-drobne bugi w AeroBeta2
-stara wersja LClocka
-brak kursorów
-brak podmiany wszystkich ikon
-zbyt ciemne paski wybory w menu start
-kiepski ekran bootowania.
Vista Inspirat (VI)
Przejdźmy teraz do konkurencyjnego pakietu Brico Packs Vista Inspirat w wersji 1.1
W trakcie procesu instalacyjnego oprócz standardowych opcji nowych stylów pokazuje się okienko zawierające "extrasy" w następującym układzie: zaznaczone do instalacji: iColorFolder, ObjectDock, Y'z Toolbar, odznaczone: UberIcon, Y'z Shadow, bez jakichkolwiek wyjaśnień z czym mamy do czynienia. Pora więc na kilka wyjaśnień:
- iColorFolder pozwala na zmianę wyglądu (szereg różnych stylizacji od Maca po Vistę) oraz kolorystyki folderów systemowych i niestety tylko tych ikonek.
- ObjectDock jest niby paskiem narzędziowym wzorowanym na Macu, tyle że pasek ten się nie wyświetla ustępując miejsca Y'z Toolbarowi...
- Y'z Toolbar stanowi górny pasek ze skrótami. Wygląda nieźle, tyle że w sumie jest niezbyt przydatny i jedynie zaśmieca pulpit.
- Uber Icon to bezpłatny plugin wprowadzający dodatkowe efekty przy klikaniu na ikony.
- Y'z Shadow wprowadza, jak sama nazwa wskazuje, efekty cieniowania oraz transparentne menusy.
Jak widać proces instalacyjny przebiegałby o wiele sprawniej, gdyby producent raczył wytłumaczyć na czym polegają te jego "extrasy", o dołączeniu niewielkich screenów poglądowych nie wspominając.
Po instalacji wita nas nie tylko nowy, utrzymany w błękitnej stylizacji, ekran logowania, ale również całkowicie odmieniony pulpit:
Zmieniamy XP w Vistę!
W odróżnieniu od VTP podmianie ulegają wszystkie ikony, przy czym foldery które standardowo uruchamiają się w błękitnym odcieniu, co stanowić może lekki szok. Na szczęście kolorystykę można bez problemu zmienić. VI ze względu na zamontowane dodatki jest bardziej pamięciożerny. Całość zajmuje ok. 20 MB, co u osób zliczających każdy wolny kilobajt zapewne nie spowoduje uśmiechu na ustach. Ogólnie całość w porównaniu z VTP prezentuje się dość mizernie. Jeden niewyrafinowany styl (brak nowego oznaczenia menu start, brak wystających logosów), jedna tapeta, a do tego zestaw średnio przydatnych programików. Na koniec deinstalacja: po jej dokonaniu pozostają wszystkie nowe ikony co prowadzi do lekkiej palpitacji serca. Są nieusuwalne, niczym teściowa z psem.
Ocena ogólna: 6/10
Plusy:
+niektórym mogą się podobać nowe ikonki, szczególnie daltonistom,
+da się szybko usunąć
+świetnie wykonane ekrany logowania i zamykania systemu
+błękitna tonacja
Minusy
-niezbyt udany styl nienawiązujący do Bety2
-ubogość zestawu, brak dźwięków itd
-brak przezroczystości
-po deinstalacji pozostają ikony
-dodatkowe moduły zajmują pamięć
-błękitna tonacja
Windows Blinds 5
Windows Blinds stanowi nakładkę komercyjną, z tego też względu po uruchomieniu wersji shareware zobaczymy przy każdym uruchomieniu systemu szereg powitalnych ekranów (ah, nic mnie tak nie napędza do pracy jak wyskakujące ekrany), a sam program nie obsłuży co bardziej zaawansowanych efektów typu "szkła". Program ma charakter nakładki, stąd też w przeciwieństwie do dwóch poprzednich zajmuje sporą ilość zasobów systemowych. Użycie pełnej wersji z dołączoną skórka Aero w moim przypadku zakończyło się katastrofą niemniejszą niż zderzenie z górą lodową lub piętą Chucka Norrisa. Zamiast przezroczystości nastąpiło zawieszenie się wizualne wszystkich okien. Nie pomógł twardy restart, a sama przygoda z WB doprowadziła do przedwczesnego finału w postaci formatu (stąd tez brak jakichkolwiek screenów). Być może wina leżała po stronie mojego sprzętu, w każdym razie nie polecam. (Taka uwaga dla osób powyżej 18., nie każdy przedwczesny finał musi wynikać z winy naszego sprzętu;)
Ocena ogólna: -/10 (zawiesił system w trakcie testów)
Plusy:
+instalka szybko się usuwa
+są osoby, którym działa, i które są zadowolone
Minusy
-niestety mnie pośród nich nie ma
-program odpłatny
-obciąża system
-grozi formatem i stratą czasu
Czwarta kolumna
Z powyższych trzech programów na pierwszy plan wybija się bez wątpienia Vista Transformation Pack. W jaki sposób możemy uzyskać identyczną wizualizację pozbywając się wszystkich bugów i niedociągnięć? W pierwszej kolejności powinniśmy ściągnąć sobie bezpłatny patch nadpisujący biblioteki uxtheme odpowiedzialne za używanie w systemie innych, niż standardowe, stylizacji. Najnowszą wersję można ściągnąć np. z :
http://www.softp(...)er.shtml
Kolejnym krokiem będzie pobranie styli Aero/Glass niezawierających bugów i błędów VTP.
W tym celu szukamy na googlach Vista Visual Styles Pack 3.0 (lub nowszych, o ile wyjdą):
http://www.zoom.(...).0.html. Pakiet zawiera style Aero i Glass ulepszone pod względem wyglądu w stosunku do VTP. W menu start paski wyboru są jasnobłękitne, ponadto mamy fragment symulujący nadbudowę nowego logo start. Wygląd programów np. Firefoksa jest o wiele lepszy - paski narzędziowe nie są tak szerokie jak w przypadku VTP. Ogólnie - 10/10.
W następnej kolejności ściągamy sobie następujące programy:
- Glass2k 0.9.2 zapewniający przezroczystość okien, programik ten może (ale nie musi) powodować artefakty w trakcie co niektórych gier, w trakcie pracy biurowej spisuje się bez zarzutów,
- LClock 1.62b lub nowszy - nowy zegar systemowy, 600 kB ,
- zestaw dźwięków systemowych - całkiem przyjemna odmiana od standardowego zestawu XP, dźwięki te zostały opracowane od podstaw w oparciu o motywy Vistowskie, także nie powinny naruszać niczyich praw autorskich
- zestaw kursorów Aero - zestaw jak dla mnie obowiązkowy, klepsydra oczekiwania zastąpiona zostaje błękitnym, animowanym okręgiem, udana zmiana czegoś co wydawałoby się nie musi być zmieniane.
- zestaw tapet wyciągniętych z programu VTP (linki powyżej) lub jakichkolwiek innych. Na sieci dostępna jest już pierwsza oficjalna tapeta z Visty b5365, tyle że niczym specjalnym nie zachwyca, za wyjątkiem rozmiarów.
Resume
Powyższe programy i zestawy używam osobiście od kilku miesięcy i uważam je za godne polecenia. Na monitorach LCD warto od razu zmienić również czcionkę na Calibri, jest większa i czytelniejsza, na domowym CRT męczy oczy. Nie polecam Tooltipa - niewielkiego programiku pokazującego zawartość zminimalizowanych okien - notorycznie zawiesza ich zawartość, w dodatku menu jest po francusku. Wypróbować zawsze można, podobnie jak panel boczny Sidebar. Nowe ikony uważam za pomyłkę, jak ktoś chce może je ściągać na własną odpowiedzialność.
Podsumowując, powyższy zestaw nie zastąpi nam Visty, ani nie uwolni nas od jej kupna w nadchodzących latach. Do tego zmuszą nas już producenci gier wypuszczając kolejne eksluziwy Vista Only. Sprawi jedynie, że najbliższe miesiące spędzimy w całkiem nowym - i lepszym - otoczeniu, pozbywając się z pulpitów cukierkowych lazurów i beży
|