|
|
|
RECENZJE Rise of Nations: Rise of Legends
AUTOR 'sztab.com'
|
PIERWSZY LIST DO MATEO OD TARRACCO
Miesiąc 1: Niepewność
Tenże list, drogi Mateo, być może ostatnim będzie w moim pełnym niepowodzeń życiu i egzystencji. Zanim przekaże Tobie mało obiecujące nowiny posłuchaj mego snu. << Widzę jakby ekran, w którym wyświetlają się znajome mi obrazy, choć nie wiem skąd. Widzę jakby kartkę, którą mogę dotykać za pomocą nader dziwacznego przedmiotu. Napisy wyryte są kunsztownie, a do moich uszu dociera przez mgłę tajemnicza muzyka, aczkolwiek troszkę podobna do śpiewów z wyspy wiedźmy. Co więcej jeszcze wcześniej obejrzałem jakby wizje w której Alini i Vinci toczą niemiłosierny bój. To było okrutne a zarazem piękne doświadczenie. Nie zerwałem się więc spocony i zlany potem, jak to zwykle bywa przy koszmarach, raczej przypatrywałem się temu zjawisku ze skupieniem. Mam teraz przed oczami słowa, których do końca nie rozumiem ale taka natura naszego ludu, żeby się nie zrażać wcale, bo to co jest niepoznane jest do odkrycia, jak mawiał mój dziadek. Słowa to: Kampania, Walka przez sieć, opcje i dodatki oraz ze dwa inne przyciski, które zamazały mi się w pamięci. Usłyszałem lekki głos, który doradził (skąd on był to ja nie wiem), że przed wyborem mam czas się rozejrzeć aby zrozumieć... ale co? Z zaciekawieniem nasunąłem niejaki kursor na pierwszy "klawisz". Opcje tak to chyba to. Aktu...aktualizacja ale czego? Idę głębiej- Opcje gracza, masa suwaków, pojęć mi nie znanych. Tu naprawdę się przeraziłem, ale tak jak odkrywca, wyłaniający z cienia niewiedzy rzecz nieznaną i przedziwną. Głos wypowiedział słowa: ten kto pojmie ten lepiej będzie widział i słyszał. Szybko przerzuciło mnie do - jak to powiedzieć - hmm, palety kontrolnej z początku. Naznaczyłem klocek kampania i wyświetliły mi się trzy obrazy gdzie widoczne były osoby mi znane i przeze mnie szanowane. Na pewno jedną z nich był Giaccomo. Dlaczego na dwóch z nich był zdeformowany to jest tajemnicą. Pierwszy z nich był podświetlony, co przykuło mą uwagę i... nastał ranek, obudziłem się. Jestem po tej niby sesji z bogami zatroskany i zasmucony.
Rise of Legends
Nie obawiaj się, drogi przyjacielu, że prześladują mnie jakieś nędzne i nieczyste objawy. Myśli te nie gnają mnie do szaleństwa lub samobójstwa, są raczej zapowiedzią. Przeciwnie chyba jestem jedynym optymistą w wiosce Straccio, gdzie teraz mieszkam. Znajduje się ona nieopodal Miany, naszego, jak wiesz gdyż i ty stąd pochodzisz, ukochanego miasta Miany. Jednakże okoliczności, w których teraz przebywam nawet mnie wariata radości i życia nie napawają pewnością wyjścia z opresji. Pamiętasz opowiadania starej Samone o odległych państwach i przeszłych wiekach zwanych Erą Powstania Narodów (Rise of Nations). Tak to były niespokojne acz bohaterskie czasy, Mateo. Jednak to przeszłość i chciałbym, żeby to była przeszłość daleka i oczywiście mityczna. Jednak moje obserwacje temu przeczą. Wspomniana wcześniej i teraz jej następczyni wieści coś co jest już pewne. Nasze państwo rozczłonkowuje się. Wiedźma (bogowie, ile bym dał, żeby nie miała racji) przepowiada teraz spełnienie mitycznej Ery Powstania Legendy (Rise of Legends). Sama też więcej nie wie, co będzie się dalej działo. Ciekawe dlaczego przodkowie odrzucając magię i pochłaniając się wyłącznie technice ostawili ją i jej poprzedniczki na wyspie i nie wyplenili tego złowieszczego krakania? Dlaczego jest źle?
Z powodu nie do końca poznanych mi przyczyn. Wiem tylko z pogłosek, że jakieś statek czy meteoryt uderzył w naszą ziemię. Krążą również słuchy o dziwnych i tajemniczych potworach lub kamieniu czy czymś co powoduje, iż ludzie chorują. Od razu zastrzegam, że to nic pewnego. Pewnie mój najdroższy kolego zapytasz, jak zareagowały władze. Na razie nic nie mogą zrobić, są zbyt sparaliżowane. Powodami tej niemocy są dwa główne czynniki. Po pierwsze: rozbicie i utracenie zwierzchności oraz partykularyzmu lokalnych władców. Coś musiało się stać aby tak potężnie nadwątlić silną wszak nić lojalności i porozumienia pomiędzy Mianą a prowincją. Drugim czynnikiem strachu i desperacji jest informacja o wzburzeniu i dążeniu do wojny przez Alinów. Rasa ta dobrze jest Ci znana, dlatego (choć nie ukrywam swojej dezaprobaty) wyruszyłeś w swoją podróż, aby wreszcie osiąść w jeszcze innym kraju. Alini w przeciwieństwie do naszego możnego rodu Vinci parają sie prawie wyłącznie czarami. Po latach, przyznaję, ich moc jest równie skuteczna jak potęga naszych maszyn. Nie mam pojęcia dlaczego mają po tylu latach stabilnych stosunków zwracać się przeciwko nam. Oby bóg stworzyciel: Big Huge Games, "Wydawca" czyli ten co wyzwala kiedy co i jak ma się dziać: Microsoft Entertainment i Posłaniec: CD Projekt zlitują się nad nami!
DO MATEO OD TARRACCO
Miesiąc 2: Otucha pomieszana z bólem
Jest iskierka miłosierdzia losu zesłanego przez Przedwiecznych naszemu cesarstwu ! Otóż Petruzzo z jego młodszym bratem pomysłowym Giaccomo wyruszyli w misję restauracyjną. Ma ona doprowadzić do odbudowania supremacji Mainy nad kontynentem. W zaufaniu powiem Ci też, że to nie jest jedyny powód ekspedycji. Mają oni odnaleźć a raczej odbić od zbuntowanego dowódcy pewien przedmiot. Coś na rzeczy jest w tych plotkach krążących po resztkach naszego imperium. Ale dość plotek, Tarracco teraz będzie na bieżąco. Zwerbowałem się do służby przy naszych szlachetnych bohaterach. Teraz będę mógł za ich specjalnym pozwoleniem spisać część wiedzy zdobytej podczas marszu i okazać je Tobie w moich listach. Mam nadzieję, że przydadzą się Ci jako kronikarzowi (brry, aż ciarki mnie przechodzą, tak jestem pod ekscytowany).
Parę dni później:
Mateo tragedia! Nasz Petruzzo POSTRADAŁ ŻYCIE. Smutna to wiadomość, jednakże, jak nasz pan Giaccomo zauważył, nie czas teraz na opłakiwanie, gdyż nasz lament może przerodzić się w rozpacz, jeżeli nie obronimy naszego świata. Ja i tak widziałem żal w jego oczach, taki wielki żal...
Wybacz, że tak późno informuję, ale sam wiesz, nie trzeba było tedy pisarczyków a mężnych i walecznych żołnierzy.
Rise of Legends
Tydzień od śmierci kochanego Petruzza:
Gorycz śmierci przyćmił lek zwycięstwa, lecz i w nim łyżka dziegciu znajduje się. Główny przeciwnik uciekł. Tchórz zostawił za sobą swe wojska, które ślepo posłuszne targały nas przez kilka dni. Najważniejsze - Miana jest oswobodzona przez jakiś czas od nękania hord przeciwnika. Giaccomo otrzymał od naszych skrybów przygotowaną wespół z siłami, którym zależy na odnowie państwa, mapę prowincji, którą zawsze będzie otwierał po opanowaniu jednej z nich. Trzeba pamiętać, że kraj ogarnięty jest wrzeniem, co zmusza nas do powolnego i mozolnego odbijania terenów od słabych, skłóconych ze sobą ośrodków władzy lub potężnych magnatów, których mierzi wizja scalenia naszej ojczyzny. Nie zdziwię Ciebie informacją, że dodatkowo każda z ziem odłączonych ma swoje zalety, wady, szanse. Tutaj moje kompetencje się kończą, co nie znaczy, że nie będę przesyłał danych. Już za bardzo wyżaliłem się w swoich obawach Tobie. Teraz ja będę milczał, ewentualnie coś skomentuję i dam Ci znać jak coś ważnego się zgotuje w moim osobistym życiu. Teraz oddaję głos fachowcom. Jak? Otóż przepiszę parę raportów autorstwa różnych ludzi naszej ekspedycji (za ich zgodą oczywiście), byś mógł szerzej się rozeznać w mojej sytuacji.
|
DO MATEO OD TARRACCO
Miesiąc 3: Konkretów i detali
Główny Geograf wraz z adnotacją wywiadowczą do dowódcy wyprawy w sprawie mapy (traktować jak instrukcje):
Rise of Legends
Mapę podzieliłem na prowincje, które są podstawową jednostką naszego państwa, więc tak było najprościej, najporęczniej. Pragnę zauważyć też pracę naszych grafików w stosunku do mapy. Interfejs trzyma poziom tu jak i w bezpośredniej walce. Jest specjalnie dostosowany do szybkich decyzji. Na każdym z obszarów wydzielonych widnieje krótki opis danej sytuacji politycznej, społecznej, materialnej - na tyle ile wywiad zdołał się dowiedzieć. Nasze ziemi zaznaczamy bezpośrednio po otrzymaniu informacji na czerwono, teoretycznie neutralne ziemie na szaro, ważniejszych przeciwników na inne kolory.
Adnotacja wywiadowcza: Użytecznie i rozważnie wykorzystywać zebraną chwałę, wiedzę i wszelakiego rodzaju bonusy przyczynia się to do wzrostu potęgi i siły odtworzonych dystryktów. Co można przeprowadzić za pomocą tych bonusów:
a) udostępnić lub ulepszyć jednostkę, względnie budowlę, która po tej czynności będzie sukcesywnie zastępować mniej nowoczesne - są to punkty technologii
b) Wiedzę zdobytą możemy przekuć w praktyczne umiejętności własne. Tu w przypadku pańskim, panie Giaccomo np. lepsze zdolności leczniczo-naprawcze
c) rozbudować miasta - mniej użyteczna, acz ciekawa opcja. Tworzenie dzielnic, które nie są tymczasowe. Przykro nam, nie mamy możliwości utrzymania wszystkich wybudowanych podczas bitwy dzielnic. Za dużo surowca nas to będzie kosztowało.
Na mapie istnieją również zapiski w czym osiągamy doskonałość. Wywiad bagatelizuje tą daną, gdyż jak dotąd pomimo usilnych starań nie odkryto jej przeznaczenia. Odbiegając trochę od tematu mapy - wszystko to współdziała sprawnie i mądrze. Koniec adnotacji.
Kartograf polowy: raport (adnotacja wywiadowcza w załączeniu):
Ocena pracy naszego zwiadu jest pozytywna. Nie miałem większych kłopotów rysując minimapę jak i dużą mapę. Wszędzie, jak na razie, się to potwierdza. Efekt mojej pracy jest zadowalający, acz muszę się poskarżyć nawet nie na moich ludzi, tylko na paletę barw i sprzęt, którym się posługiwałem. Obiecano mi lepszy engine a przynajmniej bardziej dopracowany. Jednakże otrzymałem ten sam, co posiadał mój dziadek walcząc na bliźniaczej, acz starszej planecie! No cóż, trzeba było się do tego przystosować, ale myślę, że pracowałem uczciwie i nic nie mam sobie do zarzucenia.
Notka wywiadu: Tak samo jak w przypadku mapy prowincji kolorami zaznacza się wrogów lub przyjaciół. Rozlokowane są tam również niezależne obozy, z którymi możesz nawiązać kontakt handlowy, kupić je, zaatakować, nawiązać stosunki dyplomatyczne. Ich przydatność potwierdzają wielorakie przypadki. Przeważnie mini ośrodki trudnią się handlem, wynajmowaniem siły militarnej- tak zwanych Condotierów.
Budowniczy i mechanik polowy raport:
Rise of Legends
Panie, tak szybkiej budowy to ja na oczy nie widział i takich cudów. Wielkie dzielnice handlu dają możliwości budowy ogromnych sterowców targujących się z bandami condotierów. Wielkie kopalnie Timonium dające czysty surowiec. Ogromne działa na budynkach wojskowych. Różnego rodzaju struktury wojskowe bądź ekonomiczne prezentują się okazale. Aż sam nie mogę się nadziwić, że to ja to wszystko buduję. Budynków jest masa, wszystkie do czegoś służą i są pożyteczne. A to z jednego wysypują się zastępy żołdactwa, a to latających potworów. Po prostu jestem pod wrażeniem naszej potęgi i chwały. Jako że raport jest tajny, a pana lubię, to chciałbym poinformować, iż w razie jakichś nadspodziewanych wypadków służę pomocą przy budowie w stylu Alinów a i innych (może nawet Obcych) też byłbym w stanie się nauczyć. Oni mają przebogaty asortyment środków.
Marszałek polowy - raport:
Z całą stanowczością muszę stwierdzić, że nasze wojsko jest przystosowane do różnorakiej taktyki polowej. Trzeba zauważyć jednak że wybór dokonany przy przydzielaniu gratyfikacji i priorytetów swoim oddziałom naturalnie deprecjonuje jednych a prowadzi do koncentracji na drugich. To naturalna kolej rzeczy. Wybierasz styl wojny, który Ci pasuje. Do Ciebie należy decyzja czy powierzysz zdobycie najbliższej pozycji wroga elitarnej piechocie, której możesz mieć na pęczki, czy kilku bardzo potężnym jednostkom. Następną ważką sprawą są tryby działania, które posiada część z Twoich podwładnych. Dobrze wykorzystane mogą zaoszczędzić wiele zachodu. Ciekawe czy te kapturzyki z wywiadu powiedzieli Ci najważniejsze. NIE!? Policzę się z nimi. Słuchaj, to nie jest moja działka, ale budując laboratoria dostajesz punkty, które pożytkujesz na... moją i Twoją korzyść. Masz kilka działów, w które możesz te punkty inwestować: polityka(poszerza granice i powoduje szkody wrogowi, kiedy jest on w Twoich granicach), komfort lub inaczej leczenie (odwrotne działanie jak polityka), przetwarzanie wrogów na pieniądze, lepsze wytwarzanie złota i niebieskiego proszku. Napomnę też o tym, że znaczna część unitów ma swoje dość konkretne przeznaczenie. Jedne są bardziej przydatne w szturmowaniu umocnień wroga, inne na otwartym polu. Szczerze powiedziawszy jestem starej daty, więc wiele widziałem, ale ta wojna jest jakby początkiem końca kondotierów. Echh, stare czasy... ale wracając poniekąd do tematu - takich maszynerii, co uczestniczą w tejże wojnie, ja pierwszy raz część z nich na oczy widzę. Nawet Alini mają mocniejsze jednostki, a ci Obcy... Źle się dzieje, gdzie są te dawne stare czasy... Czeka nas naprawdę przeogromna praca, ujarzmić kilkadziesiąt prowincji to nie jest fraszka. Choć czasem tak się zdaje, to po następnym razie, kiedy przez kilka miesięcy utkniesz w wyczerpujących walkach, zmieniasz zdanie. Poziom trudności wroga jest różnoraki. Czasem jest dobrze, czasem źle - jak w życiu.
DO MATEO OD TARRACCO
Miesiąc 4: Nadzieje na zakończenie (oczywiście pozytywne)
Giaccomo powiedział, że teraz ma być tylko pot i trud. Mówił to głosem trochę blaszanym, nawet nie wiem dlaczego. Szkoda, natura go nie obdarowała dobrym głosem. Ogólnie ludzie jakoś smęcą teraz, jakoś nie mają werwy w głosie, choć dzielnie się biją, ale ta przypadłość mnie zastanawia Mateo. Ogólnie warunki jak na nieustające zmaganie się z przeciwnikiem wyśmienite. Parę małych problemów nie denerwuje, a i Kartograf się mi skarżył, ale to mało poważny problem, takie szukanie dziury w całym.
To jest ostatni list do Ciebie, przynajmniej w tym roku. Wchodzimy na teren magnatów a każda przechwycona wiadomość może być dla nas i Ciebie zgubna. Pa! Mateo życz mi szczęścia. Jedynie cena, jaką trzeba ponieść, spędza mi sen z oczu, ale jeżeli chce się coś osiągnąć to trzeba na to zapracować.
Rise of Legends
Tekst pochodzi z serwisu sztab.com, jego autorem jest Leiff.
|
|
|
|
|
METRYCZKA |
| GATUNEK | RTS |
| PRODUCENT | Big Huge Games |
| WYDAWCA | Microsoft Entertainment |
| PLATFORMA | PC |
| WWW | oficjalna strona |
| WYMAGANIA | Windows XP, Procesor 1.4 GHz obsługujący technologię SSE, 4.5 GB wolnego miejsca na HD, karta graficzna 64 MB z obsługą sprzętową T&L, karta dźwiękowa zgodna z DirectX 9 |
| PEGI RATING: | +12 |
WERDYKT |
| GRAFIKA | 8 |
| DŹWIEK | 9 |
| GRYWALNOŚĆ | 10 |
+ Wciąga, wciąga, wciąga
+ Masa ciekawych i różnorodnych misji
+ Ciekawe animacje i pomysły na ożywienie gry
+ Można produkować masę jednostek i naprawdę to są bitwy a nie potyczki
+ Wiele ulepszeń i opcji dających dużo możliwości strategii | - Trochę niedobrze dobrany lektor do Giacomo
- Chciałoby się więcej: frakcji, opcji, pomysłów - po takim ciastku to się chce zjeść tort! |
OCENA PLAYBACKU |
| 9 |
|
|
|