Sztab VVeteranów - gry strategiczne, historia, militaria...
OKOŁOGRÓWKA Garfield 2
AUTOR Adam 'adams' Adamski
Sobotnie - dość późne - popołudnie. Dawno nie byłem w kinie - myślę. Sprawdzam co też teraz leci. Patrzę, Garfield 2 ostatnio wszedł na ekrany. Oglądałem pierwszą część, to co mi szkodzi obejrzeć i drugą, bo jak nie teraz to film najwcześniej obejrzałbym w telewizji za kilka lat :). Po półgodzinnej podróży znalazłem się w upragnionym miejscu. Bilet zakupiony, teraz tylko czekać na wyczekiwany seans. Przed wejściem na salę, już wyobrażałem sobie widok rozwrzeszczanych dzieci z matkami, które znają Garfielda tylko z słodkich kolorowanek. A tu spora niespodzianka - młodych widzów naprawdę niewiele, być może ze względu na późną porę seansu. A może dzieciaki nie darzą sympatią tego sierściucha? Najpierw znienawidzone przez wszystkich reklamy, a po jakichś 10 minutach, mogłem już skupić się tylko na filmie.

Screen

Garfield 2


Któż nie zna pomarańczowego, spasionego kocura, który ma tylko ojca - Jima Davisa? Chyba nie ma nikogo, kto choć nie słyszałby o tym stworzeniu. Garfield uwielbia spać, oglądać telewizję, a także obżerać się - jego przysmak to lasagne. W filmie charakter leniwego kota został trochę zmieniony na potrzeby drugiego już filmu, który ma za główne zadanie trafić do portfeli rodziców małych szkrabów. Ale przejdźmy do samego filmu...

Garfield żyje sobie spokojnie w zaciszu swojego wygodnego fotela, lecz spokój ten został zachwiany przez plany Jona - jego pana. Zamierza pojechać za swą ukochaną - śliczną weterynarz Liz - do Londynu, by tam się jej oświadczyć. Garfield razem z Odiem, nieco nierozgarniętym kundlem, mają zostać pod opieką specjalnego "hotelu" dla zwierzaków, lecz w pomarańczowym ciele odzywa się jego egoistyczny duch. Za żadne skarby nie chce dopuścić do tego zajścia, gdyż cała uwaga Jona byłaby poświęcona komu innemu. Po męczącej podróży w walizce swojego pana, już w Europie, następuje nieszczęśliwy zbieg wydarzeń. Podczas przechadzki naszego bohatera z psim towarzyszem, Garfield zostaje wzięty za zaginionego kota, który jest księciem (nazywa się także Książę) oraz dziedzicem sporego zamku. Nietrudno się domyślić, że nasz prawdziwy władca trafi do roztrzepanego Jona, gdzie pozna uroki życia zwykłych śmiertelników. Zdawałoby się, że Garfield mający własnych poddanych - zawsze chętnych do pomocy - nie ma żadnych problemów na głowie. Problem jest jeden, ale dość poważny. Jest nim osoba o imieniu Dargis, która za wszelką cenę chce zostać prawowitym właścicielem owego pałacu. Zwierzęta żyjące na zamku, chcąc czy nie chcąc, muszą chronić i tolerować Garfielda, by nie dopuścić do planów chytrego lorda.
Screen

Garfield 2

Screen

Garfield 2


Historia może jest niezbyt oryginalna, ale w tym filmie przecież nie o to chodzi. Produkcja ta jest tworem czysto rozrywkowym, całość ma śmieszyć, a nie wzbudzać u widza jakieś głębsze przemyślenia. No i film spełnia postawione mu zadanie, choć żarty nie są szczególnie wyszukane, ale także nie można ich nazwać żenującymi. Na uwagę zasługuje pewna marudna papuga, której gadki są całkiem zabawne. Nie ujrzymy jej niestety zbyt często, ponieważ to postać epizodyczna. Zakończenie również jest banalne, wiadomo przecież, że dobro musi zwyciężyć, a zło dostać łupnia od rozwścieczonych zwierząt.

Trzeba wspomnieć, że - podobnie jak pierwsza część - Garfield 2 bardzo odbiega od komiksu, na którego bazie powstaje. Charakter rudego kocura w filmie jest tylko trochę podobny do tego z krótkich historyjek. Na początku jeszcze przypomina "starego" Garfielda, lecz na końcu doznaje on jakiejś duchowej - nieprawdopodobnej wręcz - przemiany. Z jego cynizmu pozostało niewiele, na dodatek okazuje się, że ma on jakieś uczucia wyższe, a także działa bezproblemowo w zespole i zależy mu na szczęściu innych. Odie jakoś zmądrzał (ale jako jedyny ze zwierząt nie mówi), w obrazie tym najczęściej to on naprowadza na dobry trop głównych bohaterów. Za to Jon z nieudacznika stał się prawdziwym mężczyzną - choć trzeba przyznać, że może nieco gapowatym, głównie przez swego zwierzaka - który nie ma problemów z kobietami.

Screen

Garfield 2


Garfield 2 jest wyświetlany w kinach w wersji z dubbingiem. Głos głównemu bohaterowi podłożył Zbigniew Zamachowski. Nie można mu nic zarzucić, choć mnie bardziej pasował do tej roli Marek Kondrat, który dubbingował Garfielda dwa lata temu.

Film ten na pewno nie spodoba się każdemu. Fanom komiksu z leniwym kotem nie polecam seansu Garfielda 2, bo wyjdą z kina rozgoryczeni, zobaczywszy co stało się z ich ulubionym śpiochem. Ci, którzy szukają lekkiego i śmiesznego filmu i nie nastawiają się na zbyt wiele, po wyjściu z multipleksu nie powinni być niezadowoleni