Witamy w magazynie Playback!     GRAJ Z PLAYBACKU!     Numer 07/2006 (Lipiec 2006)
 
Recenzje

Zapowiedzi




  Damian 'Lion' Dąbrowski
Redakcja









STRANGLEHOLD

Ludzie zawsze dziwią się, że ja, taki młody "ping-pong" uwielbia klimaty lat '80, Michaela Jacksona, Elvisa Presleya, ogląda z zapałem mecze polskiej reprezentacji z '74 roku oraz... ogląda filmy z Johnym Woo.

Jaki jest związek między opisywaną przeze mnie grą a tym genialnym aktorem? Otóż są 2 związki. Po pierwsze gra jest strzelaniną w klimatach filmów z nim, a po drugie to on trzyma nad nią pieczę! Tak, to prawda! Johny Woo robi grę komputerową! Oczywiście nie sam, oprócz niego za grę odpowiadają ludzie z Midway, znani choćby z Psi-Ops. Gra opowiada historię niejakiego inspektora Tequili (czyżby nawiązanie do "Dzieci Triady"?), któremu jedna z dwóch zwalczających się rosyjskich mafii porwała żonę. Nie muszę chyba mówić, że inspektorek (w tej roli Chow Yun-Fat) trochę się wnerwił z tego powodu, ale nie zamierza iść z tym na policję. Postanawia odbić ukochaną na własną rękę.

I tak oto zaczyna się radosna rzeź w stylu Johnego Woo z dwoma pukawkami w rękach. Pukawek tych ma być wiele rodzajów, a ponoć niemal każdy rodzaj tychże można dzierżyć po 2 sztuki. Ciekawe jak to będzie wyglądać... Może bedzie to pierwsza gra, w której korzystać będziemy np. z 2 bazook jednocześnie? Na to wszystko wskazuje, choć powiedzmy sobie szczerze, realizmu to raczej nie zwiększa, ale kto przejmuje się realizmem w grze tego typu... Tequila swej ukochanej szuka najpierw w Hong-Kongu i już tam ukazany zostaje charakterystyczny styl Johnego. W sieci jest już trailer, który pokazuje walki w grze, poza tym jeśli się dobrze poszuka mozna znaleźć prezentację z tegorocznych targów E3! Wygląda to niesamowicie! Najpierw urywki z filmów z Woo w roli głównej, a potem film płynnie przechodzi w grę i zaczyna się. Najpierw wyskoki z zza rogów w bullet time'ie z dwoma spluwami w garści, już od początku rzucajaca sie w oczy świetna praca kamery i rajd na przeciwników w akompaniamencie strzałów, świstów i trzeszczeń przedmiotów, na które natrafiła zbłąkana kula. Inspektorek choć nie wygląda na takiego ma grację księcia persji i Lary Croft, dzięki czemu mozemy oglądać wypierdzieliste combosy, uniki i triki w stylu kopnięcia krzesła w stronę przeciwników w jego wykonaniu. Fani Max Payne' a będą wniebowzięci, tak samo jak gracze kochający bijatyki, bowiem główny bohater w bezpośrednim starciu z przeciwnikiem potrafi uśmiercić go w sposób, jakiego nie powstydziłby się neo. Liczę, że w grze będzie znajdzie się też miejsce dla słynnego kopniaka z półobrotu. ;) Zwieńczenie przygód inspektora będzie miało miejsce w Chicago.

Gra dużo ze swej widowiskowości zawdziecza jednemu z najnowocześniejszych obecnie silników graficznych stworzonych na potrzeby gier, czyli Unreal 3 Warfare. I co widać na każdym z filmików i screenów - silnik został dobrze wykorzystany, poziomy pełne są szczegółów i przeładowane są nowoczesnymi efektami graficznymi. Fakt, iż przepych graficzny pociągnie za sobą spore wymagania sprzętowe jest niepodważalny, jednak mam nadzieję, że rozsądek panów z Midway weźmie górę nad podnieceniem związanym z posiadaniem praw do potężnego silnika graficznego i solidnie wezmą się za jego optymalizację, bo nie uśmiecha mi się kupowanie nowego kompa dla jednej gry, choć być moze skuszony intensywnością doznań dokonam poważnych upgrade'ów i wam radzę to samo. Do gry została zaimplementowana najnowsza wersja popularnego silnika fizycznego zwanego Havok. Stranglehold nie jest pierwszą grą, w której tenże system symulacji fizyki został zaimplementowany i czas pokazał, że właściwe wykorzystanie tego narzędzia jest bardzo trudne i nie udaje się nawet najlepszym, vide choćby Doom 3, czy Max Payne 2, w których naturalnie fizyka była na dość wysokim poziomie, ale nie zawsze do końca satysfakcjonująca, jednak zapoznany z filmikami z gameplaya gry jestem pełen nadziei, że ten element będzie kolejną mocną stroną gry.

Premiera tytułu zapowiadana jest na zimę, ale jak zwykle zachowajmy pewien dystans do słów autorów i nie bierzmy tej daty w 100% na poważnie. Niemniej jednak na grę warto czekać, robić upgrade'y i oglądać filmy z Johnym Woo, bo może się okazać rewolucją w grach akcji, jakiej nie oglądaliśmy od lat.








PLAYBACK 2006 Wszelkie prawa zastrzeżone!

O zinie | Kontakt | Współpraca | Redakcja