Witamy w magazynie Playback!     GRAJ Z PLAYBACKU!     Numer 07/2006 (Lipiec 2006)
 
Recenzje

Zapowiedzi




  Mariusz 'PIRX' Janas
Redakcja



Powiększ

Powiększ

Powiększ

Powiększ

Powiększ

Powiększ

Powiększ

Powiększ

Powiększ

Powiększ





Producent: GSC Game World
Wydawca: THQ Inc.
Wydawca PL.: CD Projekt
Kategoria gry: gry akcji / FPP
Tryb gry: single / multiplayer
Tryb multiplayer: LAN / Internet
Wymagania wiekowe: 12+
Wymagania sprzętowe: processor 2 GHz, 1.0 GB RAM, grafika 128 MB
SO: Windows;98 / Me / 2000 / XP


Data premiery
Świat 2007 r.
Polska 2007 r.

S.T.A.L.K.E.R.: SHADOW OF CHERNOBYL

Ivan Aleksiejewicz Potapczuk zaczynał przeklinać chwilę, w której zgodził się zostać "łodykowcem", czyli "stalkerem". Na dobrą sprawę nikt nie potrafił powiedzieć, skąd wzięła się nazwa ochotników penetrujących tereny byłej elektrowni atomowej w Czarnobylu. On, niekwestionowany lider w oddziale rosyjskiej "Alfy" miał prawo wyboru swojej przyszłości po zakończeniu wieloletniej służby dla federalnych sił specjalnych Rosji. "Matuszka Rossija" to był jedyny jasny punkt w jego życiu. Wielokrotnie odznaczany weteran misji, o których nikt śladu by nie znalazł w oficjalnych źródłach teraz znalazł zatrudnienie, jak większość jego kolegów młodszych stażem, służbą i stopniem u Borysa Grigoriewicza Afanasjewa. Objęte kontraktem zadanie było proste, jak włos kaukaskiego dzieciaka: przejść "zonę" po elektrowni w Czarnobylu i pozbierać wszystko, co może wskazywać na anomalia wynikające z charakteru tego miejsca. Prawda była smutna jak rzeczywistość - tylko IDIOCI mogli się pokusić o eksplorację tego wyklętego przez Boga miejsca. No, ale co można zrobić mając 4000 rubli emerytury? Można zrobić tylko jedno, a mianowicie przyjąć tak "szemraną" propozycję i ją wykonać!

Po takim wstępie powinnam zamilknąć. Pamiętam ten feralny 1986 rok i wszystkie okoliczności, które towarzyszyły tamtej tragedii. Cokolwiek bym w tym miejscu nie napisał nie jest w stanie uzmysłowić Młodym Czytelnikom rozmiaru kataklizmu, który stał się udziałem ludzi na swoje nieszczęście zamieszkujących tamten region świata. Dość tego, aby dla uczciwego przedstawienia rzeczywistości powiedzieć, że ówczesna władza mając PEŁNĄ świadomość ogromu zniszczeń i potencjalnych następstw związanych chociażby z promieniowaniem radioaktywnym zgoniła na zwyczajowe pochody pierwszomajowe niemal obowiązkowo większość dorosłego społeczeństwa.. Pamiętam jak dzisiaj uspokajające komunikaty o poziomie skażenia radioaktywnego w tzw. Dzienniku Telewizyjnym.. Po latach prawda o tych wydarzeniach powoli przebija się do powszechniej wiedzy, lecz jest to siłą rzeczy proces powolny znaczony mogiłami ludzi, którzy zapadli na o wiele za wcześnie, niż było im to pisane na chorobę nowotworową. Mam cichą, malutką nadzieję, że może kiedyś byli "władcy PRL -u" odpowiedzą za to draństwo, które stało się udziałem Wszystkich.

Takie to nieciekawe okoliczności stały się kanwą opowieści, którą chce nam opowiedzieć rosyjskie studio GSC Game World. Fabuła gry została zbudowana w odniesieniu do wydarzeń związanych z tragedią w Czarnobylu i luźno rozwinięta wobec jej hipotetycznych następstw. Gracz wciela się w rolę tytułowego "stalkera", poszukiwacza przedmiotów i wiedzy na temat Czarnobyla dnia dzisiejszego. Prowadząc operację wewnątrz "zony", jak powiadają Rosjanie ma za zadanie pozyskać przedmioty i wiedzę na temat zmian, jakie stały się faktem w wyniku katastrofy nuklearnej. Do dyspozycji otrzymujemy niemałą powierzchnię 20 kilometrów kwadratowych, zapełnionych wszystkim, co nieprzewidywalne, nie wyłączając zupełnie zdegenerowanych warunkami form życia. Nasz bohater wyposażony w szereg zdolności, których nie nazwałbym wrodzonymi musi stanąć twarzą w twarz z tym, co nieznane, a budzi uzasadnione lęki. W tym miejscu godzi się powiedzieć, że Autorzy tej gry postawili przed sobą niesamowicie trudne zadanie. Postanowili, bowiem wymieszać w tyglu własnych możliwości kilka gatunków gier. "S,.T.A.L.K,.E.R." ma, bowiem być kolejno grą akcji z pozycji pierwszoosobowej, więc niemal "shooterem' powiązanym ściśle z elementami właściwymi dla, "erpegów", czyli rozwojem postaci, ekwipunku i zdolności. Do tego dodajmy zapowiadane atrakcje siłą rzeczy dla "przygodówek" przypisane, czyli napotykane zagadki i monstra, które staną Nam na drodze właściwe dla gier określanych jako "survival horror". Czego jeszcze można by chcieć? A przecież to nie wszystko! Zapowiadają Autorzy, że gra będzie posiadać całkowicie nieliniową rozgrywkę z kilkoma opcjonalnymi zakończeniami. Nie sposób pominąć milczeniem możliwości "handlowych" naszej postaci w szerokim zakresie, co z kolei wiąże się z pełną interaktywnością środowiska, w którym przyjdzie nam się poruszać. Nowinek zapowiadanych przez Twórców gry jest daleko więcej. Dla porządku wspomnę jeszcze o ponad trzydziestu typach uzbrojenia, nie wyłączając zupełnie futurystycznych, które mogą na dzień dzisiejszy stanowić tylko przedmiot pożądania wszelkiej maści "militarystów". Jako uzupełnienie dodam tylko możliwości kooperacji w czasie rozgrywki i to niemal byłoby wszystko, co na dzień dzisiejszy można powiedzieć o projekcie "S.T.A.L.K.E.R.: Shadow of Chernobyl". Gra ponadto ma zawierać rozbudowany i podlegający nieustannym modyfikacjom moduł multiplayera, co już samo w sobie stanowi dostateczną zachętę dla "sieciowców". Czegoż jeszcze można chcieć?! Tylko jednej, jedynej rzeczy. Mianowicie, aby ta gra stała się FAKTEM!!!

Projekt rodzi się w bólach straszliwych. Kalendarium z nim związane jest rozdęte do granic możliwości, dzięki co z przykrością stwierdzam także działalności osób bezpośrednio związanych z studiem GSC Game World. Ileż to było zapowiedzi, że już tuż, tuż i gra trafi w ręce złaknionych Graczy. Historia sięga początków 2002 r. Wiadomym już wtedy było, że gra budowana jest na autorskim "silniczku" X - Ray, co wtedy gwarantowało wejście i to bardzo mocne w konkurencję z takimi tytułami jak "Doom 3", " Half Life 2", czy tez lekko późniejszy "F.E.A.R.". Wszystkie wspomniane powyżej tytuły znalazły się na rynku i osiągnęły sukces w szerokim tego słowa znaczeniu. Rosjanie w wyniku, co najmniej dziwnych zawirowań w trakcie prowadzenia tego projektu, co z żalem niniejszym piszę od lat nie są w stanie doprowadzić go do szczęśliwego końca. Kolejne zmiany terminów stały się niestety smutną codzienności. Żadna licząca się firma nie postępuje tak ze swoimi potencjalnymi Klientami. Dość powiedzieć, że entuzjazm zniknął nawet ze strony "fanowskiej" tego tytułu. Dziwne to i co najmniej trudne do zrozumienia, dla kogoś, kto śledzi dokonania tego Zespołu. Doszło do tego, że niemal kilkanaście dni temu odwołano niemal pewna prezentację gry na zbliżających się targach Game Conwention 2006 i przekazano informację o kolejnej "obsuwce" na rok 2007. Niestety, ta data także się zbliża w sposób nieubłagany!

Niniejszy tekst miał w swoich założeniach być Zapowiedzią premiery "S.T.A.L.K.E.R.: Shadow of Chernobyl". W świetle wydarzeń z ostatniego tygodnia zapowiadanie czegoś równie mitycznego jak Moby Dick jest czynnością daremna i ryzykowną. Wszelkie enuncjacje prasowe, dotyczące między innymi testowania w ramach "bety" trybu gry wieloosobowej okazały się funta kłaków warte. Nie wiem tylko, czy osoby odpowiedzialne w rosyjskim studiu GSC Game World maja świadomość, że czas płynie i technologie w sposób nie zahamowany na szczęście ciągle się rozwijają. Śmiem zaryzykować twierdzenie, że ów "S.T.A.L.K.E.R." byłby wydarzeniem, ale trzy, cztery lata temu. Dalsza zwłoka z zakończeniu prac nad tym tytułem i wypuszczeniu go na rynek jest dla niego zabójcza. Rosyjscy Twórcy zdają się nie brać tej okoliczności w ogóle pod uwagę.

Jestem niepoprawnym Optymistą od urodzenia i liczę, że w końcu ktoś się zreflektuje, że temat tak nośny jak wydarzenia w czarnobylskiej elektrowni wart jest po latach zwieńczenia kompletnym programem, a nie tylko przechwałkami o zaawansowaniu prac. Na takowe jestem wybitnie uodporniony, jako osobnik, który przetrwał lata w ramach "jedynej sprawiedliwej formacji ustrojowej"! Mam jeno nadzieję, że data podana przez Autorów wskazująca 2007 r. jako rok premiery jest OSTATECZNA i tym optymistycznym akcentem pozdrawiam stęsknionych Fanów tego tytułu, na osłodę dołączając do niniejszego tekstu garść screenshootów z tej produkcji.


PS. W zasadzie można by było skonstruować tekst wielkości pasa startowego na Okęciu w Warszawie na temat OBIECYWANYCH innowacji związanych z "S.T.A.L.K.E.R.- em" tylko, po co. W Naszej Kochanej Ojczyźnie od opowiadania bajek dla dzieci w wieku od 0 - 100 lat, są pożal się Panie Boże politycy i ci, którzy za nich chcą uchodzić. To jedyna
"fucha", do której nie aspiruję.

Adres dla Niezłomnych i Ufnych: http://www.stalker-game.com/



































































PLAYBACK 2006 Wszelkie prawa zastrzeżone!

O zinie | Kontakt | Współpraca | Redakcja