Witamy w magazynie Playback!     GRAJ Z PLAYBACKU!     Numer 07/2006 (Lipiec 2006)
 
Recenzje

Zapowiedzi




  Kamil 'bolognese' Kozakowski
Redakcja









SKI JUMPING 2006

Sam Adam Małysz nie spodziewa się pewnie ilu ludziom dał pracę. Kiedy nasz mistrz tylko rozpoczął swe wielkie pasmo zwycięstw, wreszcie zaistnieliśmy w sportowym świecie. Tak oto skoki narciarskie stały się najpopularniejszą zimową dyscypliną sportową w Polsce a nasz bohater, najlepszy skoczek świata źródłem dochodu dla wielu ludzi: od drobnych sprzedawców z targowisk aż po producentów gier.

Za oknem upał, temperatura coraz bardziej rośnie ale jeżeli tylko nabierzesz ochotę na skoki narciarskie, droga wolna! Nie, nie musisz wyjeżdżać do kurortów z sztucznymi stokami za słone pieniądze. Wystarczy zapłacić około 50 zł by móc szaleć na skoczniach całego świata. Mowa tutaj o grze Ski Jumping 2006.

Ski Jumping 2006 to pierwsza wydana u nas część najlepszej, niemieckiej symulacji skoków narciarskich o nazwie RTL Ski Springer. Dotychczas nie mieliśmy zbyt dużego wyboru w tym gatunku gier ponieważ prócz naszych polskich Skoków Narciarskich nie mieliśmy żadnej alternatywy. Kiedy na rynku pojawił się młody IQ Publishing, postanowili oni zmienić tę sytuacje i zaserwowali nam najnowszą część niemieckich skoków. Czym różnią się obie produkcje i co należy wybrać? Wszelkie wątpliwości postaram się rozwiać w tym oto tekście. Zapraszam!

Po zainstalowaniu i późniejszym uruchomieniu gry, umm niestety nie mogę dodać tutaj tego podstawowego zwrotu o intrze, dobra jedziemy dalej. Więc po uruchomieniu gry naszym oczom ukazuje się bardzo ładne i przejrzyste menu a nasze uszy zostają uraczone naprawdę świetną muzyką. Kiedy już nacieszymy się wyglądem menu możemy wybrać jedną z wielu opcji. Na początek polecam przejście samouczka ( możemy nabawić człowieka wielu nerwów ale warto). Następnym krokiem będzie stworzenie własnego zawodnika. Zawodnika tworzymy w systemie
rpg-owym. Do wykorzystania mamy określaną ilość punktów, które rozdzielamy pomiędzy parametry naszego skoczka. Kiedy nasz skoczek jest już gotowy a my czujemy się pewni rozpoczynamy nasz wielką karierą, która rozpocznie się w lidze juniorów.

Jak już wspomniałem naszą karierę rozpoczynamy w lidze juniorów. Kiedy jednak czujemy się pewni po zakończeniu każdego sezonu możemy przepisać się do ligi amatorskiej a z tamtą już tylko rzut beretem do prawdziwej ligi profesjonalistów by zostać drugim Adamem Małyszem!

Ekhgm, no właśnie z tym będzie problem... Nie można zostać następcą osoby, której nie ma a naszego mistrza w grze niestety zabrakło jak zresztą i resztę skoczków. Wszyscy występujący w grze skoczkowie zostali wymyśleni. Nie spotkam tu nawet niestety lekko przekręconych nazwisk tylko zupełnie zmyślonych sportowców choć na samym pudełko szczyci się licencją FIA, a szkoda.

Mam nadzieję, że nie zniechęciliście się do gry ponieważ błędy te nie mają dużego wpływu na rozgrywkę a twórcy zaserwowali nam specjalny edytor, w którym możemy naprawić Ich błędy. W porządku, Lecimy dalej! Zaraz po rozpoczęciu naszej wielkiej kariery naszym oczom ukazuje się bardzo ładne menu. Na środku ekranu widzimy naszego skoczka wraz z informacjami o posiadanym sprzęcie oraz stanie jego zużycia oraz o posiadanej przez nas gotówce na zakup nowego. Menu te jest właściwie centrum całej kariery. Właśnie stąd możemy udać się wszędzie i sprawdzić naszą pozycje w poszczególnych zawodach. Pierwszą rzeczą na jaką się zdecydujemy powinien być trening. Przed przystąpieniem do jakiegokolwiek skoku musimy jednak nawoskować narty. Mieszanie kilkudziesięciu substancji do najłatwiejszych i najprzyjemniejszych rzeczy jednak nie należy dlatego twórcy zaserwowali nam możliwość zatrudnienia do tego odpowiedniej osoby bądź automatycznego woskowanie ( wyjście sprawdzające się jedynie w lidze amatorskiej). Kiedy więc ręczne woskowanie nie uśmiecha nam się za bardzo musimy więc wydać kilkaset euro na odpowiednio wykwalifikowaną bądź nie osobę. Do wyboru mamy grupę ludzi, z których każdy posiada indywidualne zdjęcie, cechy, umiejętności oraz oczywiście wynagrodzenie. Na woskowaniu nie należy jednak oszczędzać gdyż źle dobrany wosk może zniszczyć całe zawody.
Nikt nie stanie się mistrzem skoków narciarskich bez treningu oraz oczywiście bez odpowiedniego trenera. W kwestii zatrudnienie trenera sprawa ma się tak samo jak z serismanem, każdy trener posiada inne zdjęcie, umiejętności, cechy oraz wynagrodzenie rzecz jasna. Na tej kwestii nie należy jednak na pewno oszczędzać. Sam trening polega najpierw na oddaniu pojedynczego skoku oraz późniejszym rozdzieleniu punktów, których ilość zależy właśnie od wyniku uzyskanym podczas próbnego skoku.

Kolejna opcja menu to sklep z sprzętem. Sprzedawcy oferują nam naprawdę mnóstwo asortymentu. Od rękawiczek aż do całego kombinezonu. Coraz nowsze produkty różnią się od siebie aerodynamiką, ciężarem oraz oczywiście ceną. Rzeczą, która niezwykle przypadała mi do gustu w Ski Jumping 2006 jest różnorodność. Kupując jakikolwiek produkt możemy sami zdecydować o kolorze, których wybór jest ogromy. Muszę osobiście powiedzieć, że w niższych ligach to właśnie nowoczesny sprzęt odgrywa największą rolę. Jeżeli prześcigniemy naszych przeciwników w technologii uzyskujemy nad nimi naprawdę ogromną przewagę podczas zawodów. Dlatego można śmiało przyznać, że bez dobrego sprzętu nic nie osiągniemy. Skąd więc brać pieniądze na te ulepszenia? Akurat w tej kwestii autorzy zostawili nam wiele dróg. Pierwszym i najprostszym wariantem są sponsorzy. Na początku gry dostajemy zabawną ofertę wymyślonego przez autorów sponsora. Wśród dostępnych sponsorów znajduje się tu np.; wypożyczalnia kaset, której jesteś stałym klientem, pobliskie solarium lub radio serwujące bawarską muzykę (humor w grze to jej drugi atut, który uważam za doskonały). Po wstępnych negocjacjach, w których ustalamy stawki za pojedyncze zawody oraz zajęte miejsca, sponsor co zawody sumiennie wypłaca ustaloną wcześniej kwotę. Drugą możliwością są występujące okazjonalnie w grze wydarzenia gdzie Możemy np.; za nic dostać pieniądze lub wziąć udział w teleturnieju a'la Milionerzy gdzie nagrodą są naprawdę pokaźne stawki pieniężne. Sam pomysł z teleturniejem uważam po prostu za genialny pomysł! Trzecim i najbardziej domyślnym sposobem zarabiania pieniędzy jest zajęcie wysokiego miejsca w zawodach.

Myślę, że rozpisałem się już wystarczająco o opcjach gry i już najwyższa pora by przejść do samej rozgrywki. Kiedy jesteśmy już wytrenowani i gotowi do podjęcia prawdziwego wyzwania zaczynamy prawdziwą zabawę czyli start w zawodach. Od razu przenosimy się na skocznie, na której lada moment rozpoczną się zawody. Wysłuchujemy angielskiego komentatora ( naprawdę brakuje Włodzimierza Szaranowicza i Dariusza Szpakowskiego) i rozpoczynamy właściwe zawody. W oczekiwaniu na nasz skok mamy okazję po podziwiać piękny krajobraz oraz wspaniale prezentujących się kibiców czy stające koło skoczni samochody i autobusy. Wszystko wygląda naprawdę cudownie. Kiedy już stoimy na rozbiegu słyszymy dobiegającą nas z głośników skoczną i zachęcającą nas do rywalizacji muzykę. Muszę przyznać, że ta gra tak wspaniale oddaje klimat zawodów w skokach narciarskich, że często mamy ochotę zagrać tylko po to by go poczuć. Ustawiający się za nami skoczkowie czy wiwatujący w dole kibice, światła odbijające się w naszym stroju podczas nocnych skoków czy wybuchające w tle sztuczne ognie. Tak, klimat jest najmocniejszym atutem tej pozycji a do grafiki nie można mieć żadnych zastrzeżeń. Jeżeli jesteśmy już przy sprawach technicznych warto wspomnieć o bardzo niskich wymaganiach sprzętowych gry. Tytuł ten pójdzie nawet na słabszych komputerach z obsługą wszystkich efektów graficznych. Kolejny wielki plus dla producentów, którzy starają się dopasować kod a nie rzucać na rynek grę z astronomicznymi wymaganiami sprzętowymi. Pod koniec tego akapitu warto byłoby może jeszcze wspomnieć o oprawie audio gry. Dźwięk w tej produkcji leży na najwyższym poziomie i chodzi mi zarówno o muzykę jak i efekty. Muzyka idealnie pasuje do tego typu gry a krzyki kibiców czy głos komentatora potęgują tylko wielki klimat produkcji.

Pod sam koniec recenzji chciałbym wspomnieć jeszcze o wszystkich dodatkowych trybach, których nie wymieniłem do tej pory. Prócz trybu kariery do wyboru dostajemy także pojedyncze zawody, grę sieciową a także skoki na letnich skoczniach.

Nadszedł czas ogólnego podsumowania gry. Ski Jumping jest grą solidną nie pozbawioną jednak błędów. Największym chyba błędem jest to, że gra po pewnym czasie zaczyna nudzić. Nie minie jednak wiele czasu nim wrócisz do tej gry choćby dla jej wyjątkowego klimatu. Nie ma sensu przypominać Wam całego tekstu dlatego powiem tylko, że gra Ski Jumping 2006 to najlepsza aktualnie gra w swoim gatunku i każdemu fanowi skoków narciarskich mogę szczerze polecić jej zakup.








  OCENA
  Grywalność: 9   Grafika: 8+   Dźwięk: 8+           8+

+ klimat i oprawa A/V
+ zabawa płynąca z gry
+ to najlepsza gra w swoim gatunku
+ rozbudowanie i mnogość opcji

- drobne błędy i niedopatrzenia
- brak licencji
- po pewnym czasie może nudzić
PLAYBACK 2006 Wszelkie prawa zastrzeżone!

O zinie | Kontakt | Współpraca | Redakcja