Witamy w magazynie Playback!     GRAJ Z PLAYBACKU!     Numer 06/2006 (Czerwiec 2006)
 
Recenzje

Zapowiedzi




   'JamCi'
Redakcja







Air Conflicts kategoria: symulatory lotnicze producent: 3Division Entertainment wydawca: Frogster Interactive dystrybutor PL: PLAY data premiery: 27 kwietnia 2006 data wydania PL: 30 kwietnia 2006

Air Coflicts to symulator samolotowy. Jest on praktycznie pierwszym większym
projektem swoich rodziców, a dokładniej słowackiej firmy 3Division Entertainment.
Gdy to piszę, dostępna jest już wersja demonstracyjna owej gry. Przyznam się, że gra może na pierwszy rzut oka odrzucać. Ale do wytrwałych świat należy, więc
jeśli przetrwacie kilka zimnych słów na początku tego tekstu, możecie usłyszeć coś cieplejszego później. Dokłądnie tak samo jest w przypadku tytułu, który odkrywa się przed nami dopiero po przebrnięciu, nie jednokrotnie wręcz ślepej drodze, przez liczne przeszkody.


Gra przenosi nas w reali II Wojny Światowej. Przyjdzie nam usiąść za sterami maszyn powietrznych jako pilot jednej z trzech sił zbrojnych: Wielkiej Brytanii, ZSRR, Niemiec. Już to czujecie, co? Spełnienie marzeń z dzieciństwa, ryk silników, "Attack, Attack!" w słuchawce, wybuchy dookoła ciebie i salwy puszczane do przeciwników? Sądzę, że takie zamiary mieli również panowie z 3Division. Ale od zamiarów do wykonania trochę brakuje...

Zacznijmy od początku.
Na początku była ciemność, a raczej menu na powalającym poziomie<ironiczny głos>. W tle słyszymy muzykę jak z... wojny? koszmaru? Nie - słyszymy muzykę jak z Roller Coaster Tycoon. Ci, którzy w to graliwiedzą co mam na myśli. I to żadnego zróżnicowania, od tak kilka taktów puszczanych po raz
pierwszy, drugi, trzeci, czwarty... tysiac czterdziesty ósmy... Po około pół godziny zorientowałem się, że czekanie na coś innego nic nie da, i przeszedłem do
rozgrywki.

Obrazek


Tutaj do wyboru (a raczej jego braku - demo) mamy 12 maszyn lotniczych, oraz kraj pod jakiego flagą będziemy występować. W wersji demonstacyjnej odstępne są 4 misje, polegające na chronieniu obiektów, bombardowaniu wroga, lub patrolowaniu lokacji. Niektóre zaczynają się jeszcze przed startem, na lądzie, inne w powietrzu podczas eskapady wrogich maszyn. Przy tym drugim rodzaju polecam być gotowym podczas
wczytywania... Teraz opiszę start z lądu. Otóż ogranicza się od do wciśnięcia jednego klawisza. Po rozpoczęciu rozgrywki, przed oczami ujrzymy komunikat mówiący o tym, że mozemy wcisnąć klawisz "."Cryingkto to wymyślił?) by samolot wystartował automatycznie, lub "shift" ,
by zrobić to ręcznie. Spróbowałem obu sposobów - nie różnią się niczym, wiec po co takie komplikacje?


Gdy jesteśmy w locie, po tych niezbyt miłych początkach wreszcie coś przyjemnego.
Co prawda grafika terenu, fizyka samolotów, efekty atmosferyczne oraz realizm lotu stoją na bardzo niskim poziomie, ale sama radość z gry wynagradza nam to wszystko. Samoloty wyglądają ładnie, wiernie oddają swoje pierwowzory. Samo
latanie w kółko żadnej uciechy nie daje, ale wystarczy spotkać wrogów, by zostać wciśniętym w siedzenie ( mnie tam w nic nie wcisnęło, nawet nie drgnąłem grając w demo - dop. Szarik ). Symulator oddaje dobrze momenty walk między maszynami powietrznymi. Ryk silników daje nam po uszach, byśmy wiedzieli, że jesteśmy na wojnie, a nie na podwórku.(Dosyć przydatne, biorąc pod uwagę fakt, że gra wizualnie bardziej przypomina latanie zdalnie sterowanym samolocikiem. Powietrzny
Re-Volt.) Są momenty przyspieszające bicie serca, np. wyobraź sobie, że lecisz centralnie w ziemię, by trafić niemiecki samolot, on nagle "odskakuje"Crying=]) a ty zbliżasz się, prosto w kierunku gleby, w ostatnim ułamku sekundy wzbijasz się w powietrze. Niezły efekt, nie? Dużo radochy również sprawiają sceny pojedynkowe
1v1 z pilotem innego samolotu. Momenty rodem z Pearl Harbor!
Prosty interfejs pozwala na robienie ładnych sztuczek i akrobacji. Najlepszy i najrealistyczniejszy efekt można jednak uzyskać na padzie, ale myszkowcy też będą mieli sporo uciechy.

Obrazek


Teraz troche o lokacjach. W demie przychodzi nam latać na morzu oraz nad lasami i równinami. Morze jak morze - nie będę się rozpisywał, jednak warto zwrócić uwagę na lądy. Nie jest z nimi za dobrze. Każde drzewo jest identyczne, miasta sa
nieliczne, zbudowane z kwadratowych, jednokolorowych domków. Ale może się
czepiam, bo ogólnie świat idealnie wgrywa się w "dziecinną" muzykę oraz bajkową grafikę. Po kilku lotach elementów naziemnych się nie zauważa(a przynajmniej do
pierwszej słuczki z takimi elementami - ale kto buduje domy na drodze! =] )


Air Conflicts nie zwala z nóg fabułą. Co prawda w opisach misji oraz po ich ukończeniu pojawiają się komunikaty mówiace o aktualnych wydarzeniach, ale te wielkiej uwagi nie przyciągają. Miejmy nadzieję, że coś w tej sprawie ulegnie
zmianie po ukazaniu się pełnej wersji, chociaż może to tak miało być. =]

Podsumowywując: gdyby nie grywalność grę oceniłbym niżej. Wszystkie niestaranne modele naziemne, oraz marne animacje są przyćmiewane przez przyjemnosć jaką daje gra. Na korzyść działają również dopracowane samoloty, z ładnymi światłocieniami.
Air Conflicts nie jest grą wspaniałą, ale by porywalizować w trybie multiplayer ( w pełnej wersji ) lub z kolegami, na najlepszy wynik - idealna! Dla osób
grających w ciężkie gry, jest to również dobry sposób na ochłodę - lekki, przyjemny a do tego jaki smaczny! Na pierwszy rzut oka gra może wam się wydać nieco prymitywna, ale nie zrażajcie się, bo dojdziecie później do wniosku, iż jest to jej główna zaleta. Jednym słowem: Air Conflicts to gra nie tylko dla maniaków podniebnych maszyn, ale i dla każdego fana dobrych emocji.

Obrazek


Cóż, czas wtrącić swoje 3 grosze. Niby się mówi "Nie wtykaj nosa w nie swoje sprawy", ale jak już składam ten numer to napiszę też coś od siebie na temat tej gry.
Jest to raczej tytuł, którego nie poleciłbym koledze z klasy, chyba że ostro zalazłby mi za skórę. Grafika, oprawa audio, wykończenie stoją na niskim poziomie, a to co zwane jest "systemem lotów" pozostawiam bez komentarza. Gra może Wam przysporzyć tylko późniejszych kłopotów z klawiaturą i myszką, gdy w napadzie złości coś się z nimi robi np. rzuca o ścianę, jak jeden mój znajomy. Jeśli jesteś nerwowy, a masz nowy komplet myszka + klawiatura, odpuść sobie Konflikty Powietrzne bo i tak nic tu nie znajdziesz. Nawet PIRX, redakcyjny maniak symulatorów lotu, jako osoba, która w prawie każdej grze z tego gatunku znajdzie jakiegoś plusika dla innych nie zauważalnego, o tym tytule wypowiada się tak "gra jest tandetna nazywając rzecz po imieniu, ja wywaliłem ją z kompa po 15 minutach - TO JEST NIEPOROZUMIENIE"
dop. Szarik









  OCENA
  Grywalność: 9   Grafika: 7   Dźwięk: 6           7+

- Prostota
- Grywalność
- Ładne samoloty
- Interfejs

- Prostota
- Zero urozmaiceń terenu
- Muzyka
PLAYBACK 2006 Wszelkie prawa zastrzeżone!

O zinie | Kontakt | Współpraca | Redakcja