Taki duży, taki mały, może wodzem być… I bynajmniej nie chodzi tu o naszego dożynkowego prezydenta, ale korsykańskiego bohatera Francji, bez którego "Tricolores" nie znaczyliby na świecie tyle, co obecnie. Doskonale znani wielbicielom serii "Total War" panowie z Creative Assembly właśnie pichcą w zaciszu szwedzkiego studia nową odsłonę tej znamienitej serii, sygnowaną imieniem jednej z najwybitniejszych postaci w historii Francji.
Trzeba przyznać, że Szwedzi bardzo szybko pozbierali się i zmobilizowali do wydania nowej odsłony "Total War". Empire: TW pojawiło się przecież całkiem niedawno, bo w lutym, a Creative Assembly nadal nie może sobie poradzić z niektórymi problemami nękającymi tą grę. Na dodatek całkiem niedawno zapowiedziano dodatek do tejże produkcji. Tym bardziej zdumiewa fakt, że Napoleon jest zapowiadany już na luty przyszłego roku! Czy kilkanaście miesięcy wystarczy, aby stworzyć produkcję zapierającą dech w piersiach wszystkim zapalonym strategom?
Napoleon: Total War przeprowadzi nas przez cały okres życia i panowania "Wielkiego małego Korsykanina", serwując aż trzy kampanie dla jednego gracza: włoską, egipską i rosyjską - w takiej właśnie kolejności. Podążymy drogą Napoleona i zasmakujemy oszałamiających zwycięstw, niesamowitych zwrotów akcji i epickich bitew morskich - czyli wszystkiego tego, co najlepsze w serii Total War i od lat jest jej firmowym znakiem(z wyjątkiem bitew morskich). Naturalnie, weźmiemy udział w największych bitwach XIX wieku takich jak pod Austerlitz czy Samosierrą. Nie zabraknie także Mekki i Medyny Napoleona - Waterloo, będącego wisienką na torcie, ponieważ w tej bitwie pokierujemy wojskiem dopiero na samym końcu rozgrywki.
Właściwie czytając te wszystkie strzępy informacji, jakie docierają od twórców, nie da się oprzeć wrażeniu, że Napoleon: Total War praktycznie nie wnosi nic nowego do serii. Rzeczywiście tak jest: goście z Creative Assembly otwarcie przyznają, że ich najnowsze dziecko ma udanie łączyć gotowe schematy, które sprawdziły się w poprzednich częściach. Nie szykujmy się zatem na żadną rewolucję, ale przecież brak zmian niekoniecznie musi oznaczać, że Szwedzi śpią, co to to nie. Nowy Total War to przede wszystkim nowe mapy, jednostki i - tradycyjnie już - ulepszona grafika. Ponadto podczas historycznych starć będziemy mogli obejrzeć sekwencje filmowe odzwierciedlające faktyczny przebieg potyczki, co wpłynie na nasze poczynania podczas bitwy. Pojawi się także możliwość naprawiania statków podczas walki morskiej - antidotum na zszargane nerwy graczy, gdy po trafieniu kartaczem bezpowrotnie traciliśmy bardzo ważną jednostkę, w konsekwencji przegrywając.
Tytułowy bohater gry pokaże nam się nie tylko w scenkach przerywnikowych, ale również jako grywalna postać podczas walki! Jego obecność na placu boju ma dodatkowo podnieść morale armii, niewykluczone, że Napoleon podzieli się ze swoimi oddziałami specjalnymi cechami i zdolnościami wzmacniającymi siłę rażenia wojska.
Graficznie rewolucji nie ma, bo i takowej być nie mogło - w końcu wizualne trendy nie zmieniają się w ciągu kilkunastu miesięcy, a zespół szwedzkich malarzy nagle nie wyczaruje nam fotorealistycznych pejzaży i brutalnych scen żywcem z "300". Co nie oznacza, że jest źle, Napoleon korzysta z tego samego silnika co Empire: TW, więc czekają nas troszeczkę fajniejsze i ładniejsze jednostki plus kilkadziesiąt scenek filmowych renderowanych zupełnie od nowa i uzupełniających historię tytułowego bohatera produkcji. Oby tylko twórcom chciało się wreszcie w miarę zoptymalizować grę, bo dotąd chyba nie udało im się to jeszcze nawet w 50%.
Szczerze mówiąc, obawiam się o najnowszą odsłonę serii Total War. Creative Assembly to niezbyt duża firma, a zajmuje się dwoma poważnymi i wielkimi produkcjami, bo dodatek do Empire to zaspokojenie potrzeb życiowych wszystkich jej fanów. Ekspresowe tempo produkcji wręcz zadziwia, oby tylko nie okazało się, że Napoleon to praktycznie kalka poprzedniej części w sosie francuskim, na dodatek niezbyt gustownie przyrządzona. A i jeszcze jedno - znowu będziemy zmuszeni do Steama - kto próbował ściągać demo Empire: Total War wie o czym mówię…

Komentarze do wpisu
Zobacz wszystkie